Trawler burtowy B-20. Trochę danych technicznych
Trawler burtowy B-20. Trochę danych technicznych
Chyba najbardziej lubiany statek przez rybaków, zwłaszcza w czasach wymian lotniczych. „Jeziorka” zwykle wracały do domu z pełną załogą. No i ta kameralna, żeby nie powiedzieć rodzinna atmosfera, choć czasami bywało różnie…
Motorowe trawlery typu B-20 były przeznaczone do prowadzenia połowów trałowych, przede wszystkim śledzi i makreli na łowiskach Morza Północnego i północnego Atlantyku.
W latach 1979-1980 r. trawlery z literą „h” łowiły kalmary techniką haczykową w rejonie południowo-zachodniego Atlantyku. Złowione ryby lub kalmary były zamrażane w blokach i składowane w chłodzonej do —25°C ładowni lub solone w beczkach i składowane w ładowni podchładzanej do temperatury 0°C.
Stalowy kadłub trawlera był całkowicie spawany. W podwójnym dnie znajdowały się zbiorniki oleju, paliwa i wody. Pokład główny i łodziowy pokryto drewnem, a pokład dziobówki i namiarowy cemteksem. Podłogi w ładowniach oraz w magazynie przejściowym ryb i lodu były izolowane ekspandowanym korkiem i pokryte betonem.
Trawler dysponował kabinami mieszkalnymi jedno- i dwuosobowymi. Na pokładzie łodziowym znajdowały się kabiny kapitana, 1,11, III oficera i radiooficera. Na międzypokładzie rufowym znajdowało się sześć kabin dwuosobowych, a resztę pomieszczeń załogowych usytuowano w nadbudówce na pokładzie głównym.
Do wydawania i wybierania zestawu trałowego (z prawej burty) zamontowano przed nadbudówką elektryczną dwubębnową windę trałową o uciągu 10 T o szybkości wybierania 70 m/min. Pojemność bębnów windy wynosiła po 1 200 m liny trałowej. Na maszcie dziobowym zamocowano bom ładunkowy o udźwigu 1,5 T.
Napęd trawlera stanowił silnik firmy Deutz typu RBy6M358, 6-cylindrowy, czterosuwowy z doładowaniem, o mocy 1 375 KM. Statek dysponował trzema zespołami prądotwórczymi: do zasilania windy trałowej zamontowano agregat o mocy 182 kW, napędzany silnikiem firmy Ruston typu 8 RPHz, sieciowy, napędzany silnikiem firmy jak wyżej o mocy 160 kW, do pracy w porcie z silnikiem WSW Andrychów o mocy 22 kW.
W maszynowni chłodniczej zainstalowano urządzenia pracujące na freonie, służące do zamrażania i chłodzenia ładowni. Do zamrażania ryb trawler dysponował urządzeniem kontaktowym z płytami poziomymi o przepustowości 5 ton/dobę.
Charakterystyka techniczno-eksploatacyjna była następująca:
Długość całkowita 61,37
Długość między pionami 55,10 m
Szerokość na wręgach 9,80 m
Wysokość boczna 5,20 m
Zanurzenie ładunkowe 4,41 m
Pojemność ładowni: nr 1 (ryby solone) 265 m nr 2 (ryby mrożone) 230 m
Pojemność magazynu: przejściowego 21 m lodu 37 m
Pojemność zbiorników: paliwa 226,5 m wody słodkiej 67,4 m tranu 15,0m
Pojemność rejestrowa brutto 797,0 RT netto 223,0 RT
Nośność 509 t
Silnik główny przy 275 obr./min o mocy 1011 kW/1375 KM
Prędkość na próbach 13,0 węzłów
Załoga 33 osoby
Autonomiczność pływania 45 dni.
Rysunki i opis pochodzą z książki „Polska flota rybacka w latach 1921-2001” – Wiesław Blady wydanej przez MIR Gdynia 2002
Zamieszczona za osobistym zezwoleniem autora
Odkryj więcej z MORSKIE OPOWIEŚCI
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.




Do tej pory pływa „Gopło” przebudowane na żaglowiec „Signora del Vento” ex „Peace”
Dzięki Jerry za to info. Nie mogłem go namierzyć. Pod „Peace” śladów niewiele.
Pracowałem w 1990-91 na m/t Jamno jako radiooficer. Któregoś razu kucharz ciężko
zachorował i kapitan poprosił mnie, abym pomagał na pokładzie bo jeden z marynarzy
pokladu ” został ” kucharzem. Pomagałem przy ładowaniu śledzi do beczek, Warstwa śledzi
była przekładana co jakiś czas solą, która sypało się łopatą. Zrobiłem cztery 1 miesięczne rejsy
na tak zwanym skupię, bo Jamno już nie mogło łowić.
1977r. byłem III-of. na M/T „Gopło”. Był to statek, który żył własnym życiem. Obecnie jedyny, istniejący B20 który został przebudowany na żaglowiec.